Rybia angina

Chcielibyście czasem zachorować? Ja raczej nie. Nigdy nie kusiła mnie perspektywa wolnego z okazji łamania wszędzie, cieknącego nosa i kaszlu. Jak już szukałem wymówek, to po prostu udawałem, że jestem chory i tyle. Świat się jednak zmienia: w środę wieczorem coś mi się chyba stało, bo w czwartek obudziłem się z takim jakimś uczuciem w gardle. Trochę jakbym miał podrażnioną błonę śluzową, trochę jakbym miał czym odkaszlnąć, trochę jakby podwyższona temperatura… Sęk właśnie w tym całym “trochę jakby”.

Otóż ani nie jestem zdrowy ani chory – właśnie takie coś pomiędzy… Próbowałem się kurować, ale z racji braku choroby kuracja się nie powiodła. Jednak jakkolwiek nie byłoby się chorym, to zawsze można bardziej, a wtedy jest się z czego leczyć ;) Obmyśliłem więc niecny plan zachorowania: wypaliłem znalezionego wczoraj papierosa, wypiłem dwa zimne piwa, wyszedłem na dwór lekko ubrany… i dupa :/ Chyba  – nie widzę dużej różnicy między tym co było wczoraj a tym co jest dziś. Może dlatego, że przyzwyczaiłem się, a może dlatego, że poprawę na lepiej zauważyć trudniej :)

Tak czy siak – jutro jadę na zajęcia. CCCVXV dzień roku się zbliża, więc trza kasy (mam też pomysł na kilka prezentów – niby tanie, ale nie za darmo, a aktualnie to tylko długi mam).

No to do wkrótce.

pa

a

Stworzone w programie Flock

~ - autor: batwing w dniu 16-12-2007.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.